Anegdotka ze szpitala

stanczyk

Szpital. Izba przyjęć. Przywożą gościa ze złamaną ręką. Ewidentnie cierpi. Jego żona miota się po poczekalni, wreszcie łapie jakiegoś lekarza: -Boże, mąż złamał rękę, nikt się jeszcze nie zainteresował, czekamy tu już prawie godzinę. -W godzinę się jeszcze nie zrosła – mówi lekarz, wyjmując szluga założonego za uchem i wychodzi zajarać. Spodziewałam się, że kobieta…
Czytaj dalej

Lustra

fridah

Lustra Kawiarnia. Dwie laski siadają twarzą w twarz. Nie wiem; co z tymi facetami? o co im chodzi? Jem pizzę i truskawki. To jest dla mnie jasna sytuacja. Ja też nie wiem,  jakoś nawet ostatnio myślę: mogę być sama, nie ma problemu, przygarnę zwierzęta. Patrzę na nie bokiem. Niech ktoś mnie przytuli, boże, jeśli jesteś,…
Czytaj dalej