Lustra

fridah

Lustra

Kawiarnia. Dwie laski siadają twarzą w twarz.

Nie wiem; co z tymi facetami? o co im chodzi?
Jem pizzę i truskawki.
To jest dla mnie jasna sytuacja.

Ja też nie wiem,  jakoś nawet ostatnio
myślę:
mogę być sama, nie ma problemu, przygarnę zwierzęta.

Patrzę na nie bokiem.
Niech ktoś mnie przytuli, boże, jeśli jesteś,
wejrzyj w nasze zagubione dusze.

Za tym śmiechem jest ostateczna samotność,
a po każdym żarciku muszę wypić trzy piwa,
odespać pięć dni.

Patrzymy na siebie na wylot.
Patrzą na siebie nasze piersi i biodra.
Niestety, nie ma w nich żadnej opozycji.

Łapczywie zjadam dym z dogasającego papierosa.
Rozumiem tylko drżenie dłoni.
Napiszę ci telefoniczny wiersz.

Będzie jasny.
Chodź się pieprzyć.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>