Anegdotka ze szpitala

stanczyk

Szpital. Izba przyjęć. Przywożą gościa ze złamaną ręką. Ewidentnie cierpi. Jego żona miota się po poczekalni, wreszcie łapie jakiegoś lekarza: -Boże, mąż złamał rękę, nikt się jeszcze nie zainteresował, czekamy tu już prawie godzinę. -W godzinę się jeszcze nie zrosła – mówi lekarz, wyjmując szluga założonego za uchem i wychodzi zajarać. Spodziewałam się, że kobieta…
Czytaj dalej

Krótka notatka z pociągu

33-Zbylut-Grzywacz

17 października 2015 To, co widzisz za oknem swojego domu to twoja prawdziwa i jedyna dusza. Nie wygłupiam się. No, może troszkę. Ale czy brzmi to gorzej od jakiegoś bełkotu o wieczności? Nie wiem zupełnie niczego o wieczności, a widok za oknem studiuję przy porannej kawie. Mahana no Atua. Gauguin. Miejsce jest cholernie ważne. Najlepszy…
Czytaj dalej

A.G.

Alfred Agache

Obraz w tle: Parki, Alfred Agache   Ukochanej, zmarłej przyjaciółce.   A.G. Siadałyśmy we trzy, bo wszystko przychodzi trójkami i nie ma większej przyczynki do zdarzeń niż dopełnienia do trzech, do pięciu, do dziesięciu lub stu. Dlatego większość par nie może wytrzymać bez dziecka, kochanki, kota albo kredytu hipotecznego. W pojedynkę ludzie tracą resztę znaczenia…
Czytaj dalej

Acedia – choroba mnichów wciąż aktualna

Accidia_bosch_unynie

Na wstępie ustalmy fakt: nie jestem osobą religijną, w kościele bywam na ślubach i pogrzebach albo dlatego, że w środku jest jakieś piękne dzieło sztuki. Jednakże generalne rozważania moralne i duchowe odnośnie natury ludzkiej interesują mnie głównie ze względu na ich opozycję do współczesnych rozważań psychologicznych, które to coraz częściej wcale nie różnią się moim…
Czytaj dalej

Egzaltowane teksty piosenek

hqdefault

Teksty piosenek, które lubię, przetłumaczone na polski, brzmią najczęściej zwyczajnie chujowo. Przyjrzymy się fragmentom. Bjork – Bacherolette: fajna, mroczna atmosfera, dramatyczny ton, kojarzy mi się ze starymi filmami, książkami, dymem i kobietami w sukniach z ostrym makijażem, czyli w sumie z rzeczami, które lubię. I’m a fountain of blood In the shape of a girl…
Czytaj dalej

Lustra

fridah

Lustra Kawiarnia. Dwie laski siadają twarzą w twarz. Nie wiem; co z tymi facetami? o co im chodzi? Jem pizzę i truskawki. To jest dla mnie jasna sytuacja. Ja też nie wiem,  jakoś nawet ostatnio myślę: mogę być sama, nie ma problemu, przygarnę zwierzęta. Patrzę na nie bokiem. Niech ktoś mnie przytuli, boże, jeśli jesteś,…
Czytaj dalej

Biedny(?) Yorick

larry-11111

7 osobistych powodów, dla których warto żyć (kolejność przypadkowa): 1. Tłumiony śmiech. 2. Moi przyjaciele. 3. Ciekawość: co dalej? 4. Rodzina. 5. Książki do przeczytania, obrazy do obejrzenia, muzyka. 6. Nadzieja. 7. Książka do napisania. James Pryde, plakat do „Hamleta” (1896-1900) 7 osobistych powodów, dla których warto umrzeć (kolejność nieprzypadkowa): 1. Samotność. 2. Wstyd. 3….
Czytaj dalej

Sorrow: van Gogh i Sien

sien

Próbowałam ułożyć te obrazy wertykalnie, ale wolę patrzeć jak siedzą koło siebie: van Gogh i Sien. Smutny malarz, którego nikt nie kupował i smutna dziwka kupiona przez wszystkich za marne grosze. Ona: prosty szkic. On: barwna plama. Ona otacza twarz ramionami, próbując ukryć swój ból – on patrzy nam w oczy wyzywająco, wzrokiem człowieka, który…
Czytaj dalej

To ma być dziennik

26.06: Zakładam bloga, żeby poukładać chaos. Kategoria: pasje. Składają się na nie: 1. Książki. 2. Filmy. 3. Obrazy. 4. Moje neurozy. Zacznę od obrazów. Jutro. Nie warto pisać zbyt wiele, kiedy prowadzi się dziennik. To zniechęca do kontynuacji.